Pustka i synostwo

2016-02-17

Za chwilkę Pasterka, na którą strasznie nie chce mi się iść. W głowie krążą mi od nieszporów dwie myśli. Pierwsza to fragment z Listu do Filipian, gdzie jest mowa o tym, że "Chrystus ogołocił samego siebie przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi". Zajrzałem do tekstu greckiego i jest tam napisane dosłownie, że Chrystus "stał się pustym" - jakoś bardzo do mnie dociera to wyrażenie. Przypuszczam, że bardzo wielu ludzi przeżywa dzisiaj dokładnie taką, całkowitą pustkę, że te Święta nic dla nich znaczą, że fajnie, że są, ale w środku jest jakaś dziwna pustka i może nawet pojawia się obawa, że już tak zostanie, bo w końcu ciągle tak jest. Ja tam mam dzisiaj i ten tekst jest niezwykle Dobrą Nowiną! Zdaje się mówić, że każdy kto tak ma, jest podobny do Boga! Jest podobny do Jezusa! Czy może być coś lepszego niż podobieństwo do Niego? Nawet jeśli tylko w pustce, to jestem do Niego podobny!? A druga myśl, to fragment z Listu do Galatów, gdzie jest napisane, że Bóg stał się człowiekiem "abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo". Znów zajrzałem do tekstu greckiego i nie ma tam mowy o żadnym przybranym synostwie, ale jest napisane, że "dostaliśmy usynowienie". Rozumiem, że kiedy się nie miało rodziców i ktoś nas przygarnął jako przybranych synów, to jest wielka radość, ale w tym tekście jest mowa, że nigdy nie było tak, że nie mieliśmy Rodzica! Nie trzeba nas przybierać za dzieci, ale my już nimi jesteśmy! I to się nigdy nie zmieniło i nie zmieni. Narodzenie Boga z Maryi sprawiło, że jesteśmy po prostu Synami i Córkami Boga?! Tak wprost, bez żadnego przyszywania, przybierania czy czegokolwiek tam innego. Że jak zapytają Boga: jak ma na imię Twoje dziecko? - to On odpowie nie tylko, że Jezus, ale wymieni moje imię, tak, jakby to była najbardziej oczywista rzecz na świecie!! Ale jazda! Bardzo bym chciał, żeby te dwie niezmiernie świetne wiadomości do mnie dzisiaj dotarły. Mimo pustki, mimo samotności i poczucia beznadziei, chciałbym uwierzyć w te dwie wiadomości. Ależ to jest noc! Ależ byłaby to noc, gdybym w to uwierzył.